![]() |
| Lotnisko St. Paul-Minneapolis |
A propos: całkowita cena lotów powrotnych Air Canada (Toronto YYZ – Minneapolis MSP oraz Minneapolis MSP – Toronto YYZ) wyniosła 549,39 dolarów, PLUS za każdym razem musiałem zapłacić 36,75 dolara za bagaż rejestrowany. Ostatecznie dało to kwotę 622,89 dolarów kanadyjskich, czyli 460,35 dolarów amerykańskich. Współczesne podróże lotnicze wyraźnie nagradzają minimalizm — a karzą nadmiar ubrań, książki i zimowe płaszcze. Idealne rozwiązanie dla nudystów lecących do krajów tropikalnych — jednakże Minnesota zdecydowanie do nich nie należy, zwłaszcza w marcu!
![]() |
| Carver Reserve w marcu 2024 roku |
Taksówka pojawiła się punktualnie. Kierowca, Palestyńczyk z Hajfy, wskazał na telefon komórkowy, który poprzedni pasażer zostawił w aucie. Ponieważ telefon był zabezpieczony kodem PIN, nie mógł go odblokować i zadzwonić do właściciela. W tym samym momencie telefon rozległ się sygnał — dzwonił syn właściciela. Wyjaśniłem całą sytuację i ustaliliśmy, że później skontaktuje się z kierowcą, aby odebrać telefon.
Zapłaciłem kierowcy 40 dolarów i poszedłem nadać walizkę. Wypełniłem też formularz amerykańskiej służby celnej na telefonie komórkowym i zrobiłem sobie selfie — coś, czego nigdy bym nie przypuszczał, że stanie się elementem oficjalnej procedury przekraczania granicy.
WJAZD DO STANÓW ZJEDNOCZONYCH… BĘDĄC WCIĄŻ W KANADZIE
![]() |
| Ogródek Catherine bardzo różni się od tego, jaki pamiętam w lato--te pozbawione liści drzewa stanowiły jedną zieloną ścianę |
Gdy przyszła moja kolej, funkcjonariusz zadał mi tylko jedno pytanie: jaki jest cel mojej podróży. I w ten sposób „wjechałem” do Stanów Zjednoczonych. Cóż — nie do końca. Z prawnego punktu widzenia wciąż znajdowałem się w Kanadzie. Amerykańscy urzędnicy mogli mnie przesłuchać, ale nie mieli prawa mnie zatrzymać ani aresztować; mogli jednak odmówić mi wejścia na pokład (albo mógłbym po prostu zrezygnować z lotu). Podróże międzynarodowe pełne są takich fascynujących technicznych niuansów.
ZABIJANIE CZASU, TIM HORTONS I KUBAŃSKI RUM
![]() |
| Ale niebawem pojawiły się przepiękne, czerwone "Red Cardinals", które dla mnie są zwiastunem prawdziwej wiosny |
Ponieważ do wejścia na pokład pozostało jeszcze kilka godzin, skierowałem się do słynnej kanadyjskiej kawiarni Tim Hortons i kupiłem bajgla oraz kawę. Następnie spędziłem ponad dwie godziny w poczekalni, czytając gazetę na Chromebook oraz zaglądając do sklepów wolnocłowych.
Oferowały bardzo drogie towary — ale ku mojemu zdumieniu zauważyłem, że można tam było kupić oryginalny rum z Hawany — tak, wyprodukowany na Kubie! Piszę „ku zdumieniu”, ponieważ wwożenie produktów kubańskich do Stanów Zjednoczonych było nielegalne. Najwyraźniej istniała luka prawna: kupując go w tym sklepie — który technicznie znajdował się już na terytorium Stanów Zjednoczonych — można było legalnie go wwieźć. Później opisałem to odkrycie na forum podróżniczym poświęconym Kubie, zaskakując wielu doświadczonych bywalców wyspy, którzy nie mieli pojęcia, że taka luka istnieje.
LOT NA ZACHÓD I ZYSKANIE GODZINY… ORAZ WRESZCIE SPOTKANIE Z CATHERINE!
![]() |
| Kilka razy wpadliśmy do przydrożnych restauracji na drinka |
Wejście na pokład lotu AC8721 rozpoczęło się o 20:30. Było wiele wolnych miejsc i ostatecznie przypadło mi miejsce przy oknie. Samolot wystartował o 21:12 i wylądował godzinę i czterdzieści minut później w Minneapolis — o 21:52 czasu środkowego (CST). Tak, „zyskałem” jedną godzinę, co zawsze jest mile widziane.
Dzięki kontroli preclearance nasz lot został potraktowany jak lot krajowy i nie musiałem przechodzić żadnych dodatkowych procedur imigracyjnych ani celnych. Lotnisko było stosunkowo puste i tylko sporadycznie widziałem przechodzących pasażerów.
Gdy tylko połączyłem się z Wi-Fi, zadzwoniłem do Catherine i czekałem na nią przy „Arrival Door 2”. Wkrótce się pojawiła, zabrała mnie i niedługo potem byliśmy już w jej domu w miasteczku Victoria w Minnesocie — co oznaczało początek rozdziału pod tytułem Minnesota.
WIELKI TYDZIEŃ W MINNESOCIE: ŚNIEG, WIARA, RODZINA I PIERWSZE RAZY
![]() |
| Wesołych Świąt Wielkanocnych! |
![]() |
| Szlaki w Carver Reserve |
Później tego samego dnia Catherine przyjechała z Munchkin Senior — Autumn — którą bardzo lubiłem. Przywiozłem jej kilka drobnych prezentów z Kanady, oczywiście z kanadyjskimi motywami, bo w każdym momencie może ubiegać się o kanadyjskie obywatelstwo, jako że jej mama też posiada obywatelstwo kanadyjskie. Następnie pojechaliśmy do pobliskiego rezerwatu Carver i przeszliśmy się ścieżkami rowerowymi — tymi samymi, po których jeździliśmy latem. I znów kontrast był uderzający: ośnieżone trasy, nagie drzewa i cisza, która miała w sobie coś niemal kontemplacyjnego. Po tym, jak Michelle odebrała Autumn, pojechaliśmy do Waconii — często pieszczotliwie (i niepoprawnie) nazywanej przeze mnie „Draconią” 😁 — na niezbędne zakupy w Aldi i Dollar Tree.
W tym miejscu muszę dodać coś bardzo ważnego: była to moja pierwsza podróż od dość niespodziewanej śmierci mojej Mamy, która zmarła 1 stycznia 2024 roku. To bardzo smutne wydarzenie było wciąż niezwykle świeże i myślałem o niej każdego dnia. Połączenie Wielkiego Tygodnia, zimowych krajobrazów i bycia z dala od domu sprawiało, że te refleksje stawały się jeszcze bardziej intensywne.
Bardzo się cieszyłem, że zabrałem Chromebook ze sobą. 29 marca 2024 roku — w Wielki Piątek — mogłem obejrzeć transmisję uroczystości wielkopiątkowych z Watykanu, celebrowanych przez papieża Franciszka, po łacinie. Było to bardzo uroczyste i poruszające doświadczenie, a jednocześnie początek Nowenny do Miłosierdzia Bożego.
![]() |
| Dzięcioł smugoszyjny w ogródku Catherine |
31 marca 2024 roku — Niedziela Wielkanocna. Planowaliśmy pójść wcześnie rano do kościoła katolickiego w Victorii, ale plan ten nie do końca się powiódł. Zamiast tego pojechaliśmy do Chaska i wzięliśmy udział w Mszy Wielkanocnej w południe, odprawianej po hiszpańsku, w kościele Guardian Angels Catholic Church przy 215 W 2nd St. Mszę celebrował ks. Tony Vander Loop, biegle posługujący się językiem hiszpańskim — najprawdopodobniej był to jego drugi język. Siedząc w tylnej części kościoła, mogliśmy także z bliska obserwować chrzest. Co ciekawe, ksiądz i ja byliśmy prawdopodobnie najwyższymi osobami w całym kościele! Choć moja bardzo, bardzo podstawowa znajomość hiszpańskiego pozwalała mi zrozumieć jedynie fragmenty, było to i tak fascynujące doświadczenie: moja pierwsza Msza po hiszpańsku oraz okazja, by zobaczyć prężną społeczność latynoską żyjącą w tej okolicy.
![]() |
| Maluchy |
PRIMAAPRILISOWA WYPRAWA DO PARK RAPIDS, ŻYCIE W CHACIE I SKLEPY Z UŻYWANYMI RZECZAMI
![]() |
| Autumn w swojej ulubionej restauracji, McDonald's w Buffalo, MN |
Trzy minuty po naszym przyjeździe do celu pojawiła się Michelle z Everettem (Munchkin Jr.), a wkrótce potem dojechał Rob. Po rozpakowaniu poszliśmy na spacer do pobliskiego parku, żeby rozprostować nogi, pooddychać świeżym powietrzem i pozwolić dzieciom na wybieganie się w parku. Wieczorem pojechaliśmy do Park Rapids, do nowo otwartego sklepu Aldi — Catherine była nim zachwycona. Zatrzymaliśmy się też w Walmart po grillowanego kurczaka i kawę. Bardzo lubię Park Rapids (46°55'19.5"N 95°03'30.0"W / 46.922083, -95.058333) — to przytulne miasteczko liczące nieco ponad 4000 mieszkańców, a jednocześnie zaskakująco dobrze wyposażone jak na swoje rozmiary.
![]() |
| Maluchy w domku letniskowym, w mojej "sypialni" |
PRZYGODY W AKELEY, BŁOTNISTE KAŁUŻE, EKONOMIA WÓDKI I ŹRÓDŁA MISSISIPI
![]() |
| Paul Bunyan i malce |
Naturalnie malcy byli zachwyceni gigantycznym pomnikiem Paula Bunyana i zrobiliśmy mnóstwo zdjęć, na których pozują bohatersko u jego stóp. Jednak mimo legendarnego wzrostu, siekiery i całej drwalskiej powagi, Paul Bunyan został szybko i bezapelacyjnie pokonany przez coś znacznie potężniejszego: ogromną kałużę powstałą z topniejącego śniegu.
Kałuża natychmiast stała się główną atrakcją. Szkraby pomaszerowały prosto w jej środek, entuzjastycznie pluskając się w błotnistej wodzie, która ewidentnie łamała kilka niepisanych zasad rodzicielskiego bezpieczeństwa. W pewnym momencie Autumn ugrzęzła, co skłoniło zirytowaną Catherine do akcji ratunkowej — tylko po to, by Autumn natychmiast wróciła do kałuży, jakby ta wołała ją po imieniu. Filmowałem całą tę operację i śmiałem się tak bardzo, że prawie upuściłem kamerę. Paul Bunyan patrzył w milczeniu. Przegrał.
Po kałużowych atrakcjach przeszliśmy się szlakiem Heartland State Trail, którym dawno temu tysiące pociągów przewoziły drewno. Dziś pociągów już nie ma, drzew jest mniej, a krajobrazem rządzą samochody i ciężarówki, jak też czasem rowerzyści i piesi. Spotkaliśmy też kobietę z pięknym psem, który uprzejmie pozwolił się podziwiać, głaskać i przez chwilę traktować jak honorowego członka grupy.
W końcu Munchkins wróciły do domu z Michelle, a Catherine i ja pojechaliśmy dalej, najpierw do Dollar General, a potem do małego miasteczka Nevis.
![]() |
| Szkraby nad jeziorem Lake Itasca-pomimo leżącego śniegu, pogoda była letnia |
![]() |
| Szkrab w torbie zakupowej |
W 2019 roku odwiedziliśmy w Park Rapids sklep Fuller’s Guns & Pawn i spędziliśmy tam około 30 minut, rozmawiając z Roycem oraz innym pracownikiem sklepu. Byłem zafascynowany szerokim wyborem broni palnej, w tym egzemplarzy bardzo starych i drogich. Jeden z mężczyzn dużo podróżował i zabawiał nas opowieściami z różnych krajów. Uwielbiam takie miejsca, w których w pół godziny rozmowy można dowiedzieć się więcej niż z jakiegokolwiek przewodnika. Tym razem wróciłem tam po prostu, by powiedzieć „cześć” Roycowi, bardzo sympatycznemu człowiekowi. Po raz kolejny skończyło się na rozmowie z nim i przypadkowym klientem, który akurat był w sklepie — o wszystkim: od broni po lokalną historię. Kupiłem też kilka płyt CD i DVD, bo najwyraźniej nie potrafię wyjść z miejsca sąsiadującego z lombardem czy sklepem z używanymi rzeczami z pustymi rękami.
OPUSZCZAMY DOMEK LETNISKOWY
![]() |
| View from the cabin |
Następnego dnia jednak wszelkie zaćmienia i wydarzenia astronomiczne zeszły na dalszy plan — urodziny Catherine! Pojechaliśmy do domu Michelle, by świętować razem z nią i malcami, co uczyniło ten dzień naprawdę wyjątkowym.
![]() |
| Kentucky Coffee Tree |
WIZYTA W CATHEDRAL OF SAINT PAUL
Po powrocie z wakacji na Florydzie, w dniach 12–26 kwietnia 2024 roku (które opisałem w moim florydzkim blogu), wybraliśmy się do Katedry Św. Pawła (Cathedral of Saint Paul) — jednej z najbardziej charakterystycznych katedr w Stanach Zjednoczonych. Położona na Cathedral Hill, z miedzianą kopułą górującą nad centrum St. Paul, jest poświęcona apostołowi Pawłowi, od którego imienia wzięło nazwę także miasto. Otwarta w 1915 roku, w 2009 została ogłoszona Narodowym Sanktuarium Apostoła Pawła przez Konferencję Episkopatu USA. Jest to trzecia co do wielkości katedra katolicka i szósty co do wielkości kościół w kraju.
![]() |
| W tej ławce siedział prezydent John F. Kennedy podczas Mszy Świętej w 1962 roku |
MINNESOTA LANDSCAPE ARBORETUM I ZACZAROWANA HUŚTAWKA
Spędziliśmy też kilka godzin w Minnesota Landscape Arboretum, zaledwie kilka minut jazdy od domu Catherine. Wspominałem już to miejsce w poprzednich blogach — nigdy nie przestaje mnie zachwycać! Tulipany były w pełnym rozkwicie, barwiąc ogrody intensywnymi wiosennymi kolorami, co stanowiło miły kontrast wobec ośnieżonych krajobrazów z początku miesiąca.
![]() |
| Everett dzielnie dotrzymywał kroku starszym dzieciakom i nie potrzebował naszej pomocy |
Zastanawiałem się, czy jesienią pojawiają się w tym lesie grzyby. Pokazałem nawet kilka zdjęć najstarszej dziewczynce, która była częstym bywalcem lasu, ale nigdy żadnych nie widziała.
CHAOS W DNIU WYLOTU I CUD Z PLECAKIEM
![]() |
| Catherine łączy pracę w ogródku z jogą |
— Mam 22-letni samochód i wszystko, poza skrzynią biegów, jest w nim manualne — powiedziałem. — Czasami myślę, że to lepsze rozwiązanie, bo posiadam większą kontrolę nad samochodem.
Nie miałem wtedy pojęcia, jak prorocze okażą się te słowa!
Po około 40 minutach dojechaliśmy na lotnisko. Poszedłem odebrać bagaże — i zamarłem: mojego plecaka nie było!!! Przez kilka sekund zarówno kierowca, jak i ja staliśmy osłupiali. Jak to możliwe? Nigdzie się nie zatrzymywaliśmy, a pasażerka nie miała żadnego bagażu w bagażniku. I wtedy mnie olśniło: gdy samochód ruszał spod domu Catherine, automatyczna klapa bagażnika nie zamknęła się do końca i dlatego kierowca zwolnił i prawie się zatrzymał, aby domknąć bagażnik. Ale zanim to uczynił, mój plecak musiał się wysunąć z bagażnika i upaść na ulicę, kilka metrów od domu Catherine!
![]() |
| Z samolotu mogłem raz jeszcze zobaczyć miasto St. Paul, budynek Capitol Building i Katedrę |
W międzyczasie nadałem dużą walizkę przy stanowisku odprawy i opowiedziałem całą historię bardzo miłej pracownicy. Była wyraźnie nią zaintrygowana i powiedziała, że jeśli będzie trzeba to osobiście przeprowadzi mnie przez kontrolę bezpieczeństwa, omijając jakiekolwiek kolejki. Sama ta obietnica była ogromnie pocieszająca i pozwoliła mi skupić się na odnalezieniu plecaka i kontakcie z Catherine. W końcu, po chyba dwudziestu próbach, odebrała! Everett obudził się, bo telefon leżący na jego łóżku ciągle wibrował, co skłoniło go do narzekania, że „telefon robi strasznie dużo hałasu”. Cudem Catherine zauważyła mój plecak leżący na dużym kamieniu niedaleko domu — ktoś musiał go znaleźć i tam położyć. Skontaktowała się z firmą transportową, kierowca odebrał plecak i przywiózł mi go z powrotem na lotnisko.
![]() |
| Krajobraz w Wisconsin (albo w Michigan) |
Kontrola bezpieczeństwa odbyła się z małą potyczką. Skaner (w kształcie kabinki) ciągle piszczał i musiałem do niego wchodzić kilka razy.
— Co pan ma
przy sobie? — spytał się szorstko pracownik.
— Nic —
odpowiedziałem.
Z niedowierzaniem wskazał na ekran, pokazujący zarys mojego ciała… rzekomo z różnymi przedmiotami ukrytymi w wielu miejscach! Zaproponował przeszukanie (pat-down) w osobnym pomieszczeniu, ale odmówiłem.
— Możesz to zrobić tutaj — powiedziałem.
Po skrupulatnym sprawdzeniu rąk, klatki piersiowej i nóg nie znalazł niczego niebezpiecznego—ani ‘bezpiecznego’ i było tym trochę zdziwiony, że maszyna okazała się tak myląca. Najprawdopodobniej winny był pot — powstały głównie z powodu grubego płaszcza i stresu związanego z niemal utratą mojego plecaka z cenną zawartością. Wreszcie mogłem spokojnie udać się do poczekalni. Znalazłem miejsce do siedzenia, zdjąłem płaszcz, zrobiłem głęboki wdech, wyjąłem Chromebook i poczytałem gazetę, czekając na wejście do samolotu.
Sam lot przebiegł spokojnie samolotem Bombardier CRJ900, małym odrzutowcem pasażerskim, posiadającym maksymalnie 90 miejsc dla pasażerów, o zasięgu 2500 km. Próbowałem zasnąć, ale mając miejsce przy oknie wolałem podziwiać rozciągające się widoki pod nami. Mogłem rzucić ostatnie spojrzenie na miasto St. Paul — wyraźnie widoczne były zarówno katedra, jak i budynek Kapitolu, a także lotnisko St. Paul Downtown Airport. Niedługo potem lecieliśmy nad zatoką Green Bay, jeziorem Michigan oraz zatoką Saginaw Bay, gdzie bez trudu dostrzegłem wyspę Shelter i Channel Island. Wylądowaliśmy w Toronto nieco przed czasem, a po dość długim oczekiwaniu na wyjście z samolotu (pewnie kara za wcześniejszy przylot!) wziąłem taksówkę i wróciłem do domu. Piotr już czekał, by pomóc mi z bagażami. Później poprosiłem Catherine, aby podziękowała Everettowi za zwrócenie jej uwagi na wibrujący telefon — i obiecałem zabrać go do dobrej restauracji podczas mojej następnej wizyty.
Następnego dnia poszedłem do mojego ogródka. Drzewa nie tylko były już całe pokryte soczystą zielenią, ale niektóre nawet kwitły. Trudno uwierzyć, że gdy wylatywałem, wszystko wyglądało jeszcze tak ponuro i pusto. Niesamowite, jak wielką różnicę potrafi zrobić sześć tygodni.
![]() |
| Mój ogródek również wygląda niezmiernie wiosenne! |
REFLEKSJE O MINNESOCIE
![]() |
| Urodziny Catherine--Sto Lat!!! |
Munchkins
okazały się wspaniałym towarzystwem — odważne i pełne energii,
od huśtania się na zaczarowanej huśtawce po igraszki na placach
zabaw i wczesne pobudki. Połączenie spokojnych chwil w ogrodzie
Catherine, miejskich wypadów i przygód na świeżym powietrzu
stworzyło równowagę między relaksem, rozrywką i okazjonalnym
chaosem — jak choćby incydent z plecakiem na lotnisku — który
uczynił ten wyjazd niezapomnianym.
Pogoda była zmienna: od śnieżnej, wczesnej wiosny w Minnesocie po cieplejsze, bardziej słoneczne dni później, dając wyjątkową perspektywę na zmieniającą się porę roku. Codzienne rytuały ćwiczeń, świeżych soków i odkrywania nowych miejsc nadawały pobytowi rytm, a rodzinne relacje tworzyły ciepłe wspomnienia.
![]() |
| Co się dzieje w garażu, zostaje w garażu! |
THIS BLOG IS AVAILABLE IN THE ENGLISH LANGUAGE/TEN BLOG JEST RÓWNIEŻ DOSTĘPNY W JĘZYKU ANGIELSKIM

.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz